wtorek, 30 listopada 2010

Doktor Barbara

Wstałem około 10:00. Byłem zmęczony po wczorajszej dwukrotnej jeździe rowerem w śniegu. Co mi powiedziała Pani Doktor Ortodonta ze szpitala przy ulicy Borowskiej ? Gdy wieszałem kurtkę na wieszaku jej asystentka wyszła i pytała, czy ja jestem do Ortodonty( chyba) i powiedziałem, że tak, ale że dopiero na godzinę 17:20. Ona powiedziała, że jak będę gotowy, to mam wejść. Wszedłem. Asystentka kazała mi usiąść na żółtym fotelu. Niebieskooka asystentka zapytała mnie jak się nazywam. Pokazała mi krzesło, na którym mogę się rozłożyć. Rozłożyłem się (wyciągnąłem z plecaka teczkę zapakowaną w worek). Doktor Barbra powiedziała, że ona mnie już widziała i pamięta pacjenta do leczenia kompensacyjnego z wadą kwalifikującą się do leczenia chirurgicznego. Ona nie zmieni zdania odnośnie metody mojego leczenia. Ona i chirurg szczękowy ze szpitala są osobami, które mają bezpośrednią styczność z pacjentami leczonymi zespołowo i ona uważa, że taka operacja w moim przypadku nie będzie dobra, bo operacja według niej jest bardzo obciążająca. Powiedziałem, że mi zależy też na wyglądzie twarzy a nie tylko na poprawie samopoczucia. Ona powiedziała, że mogę iść i szukać innego zespołu, który będzie chciał mnie leczyć operacyjnie. Mogę pojechać na przykład do Wiednia do Szpitala Generalnego i pozwolić się zbadać i zobaczyć co oni powiedzą. Ona mówi, że zagranicą operują takie wady. Mimo, że profesor Jan radził mi leczenie zespołowe ona uważa, że dla mnie lepsze będzie leczenie kompensacyjne. Radzi mi, żebym poszedł do Zakładu Ortodoncji na klinikach i tam się leczył. Mówi, że mój przypadek jest trudny ( przypadek kliniczny) w związku z tym mam iść na kliniki. Na klinikach koszt leczenia będzie niższy.

Pytania: 1)Czy w moim przypadku lepiej stosować leczenie zespołowe ortodontyczno chirurgiczne, czy leczenie kompensacyjne? Dlaczego? Lepiej stosować leczenie ortodontyczne kompensacyjne, bo operacja jest zbyt obciążająca.2) Czy leczenie Ortodontyczne kompensacyjne jest lepsze dla człowieka z problemem ze stawem skroniowo-żuchwowym od leczenia zespołowego? Często jest lepsze. 3)Jakie są dobre ośrodki przeprowadzające osteotomię strzałkową żuchwy? Kraków, Wrocław, Warszawa.4) Gdyby Pani doktor miała taki problem, czy wolała by się Pani doktor operować w Polsce, czy za granicą? Trudno powiedzieć.5) Wie może Pani Doktor jakie są dobre zagraniczne ośrodki przeprowadzające Osteotomię Strzałkową Żuchwy? W każdym państwie są dobre. W Belgii jest dobry ośrodek w Brugii( chyba). Koszt takiego zabiegu za granicą, to około 7000 Euro. 6) Jakie są według Pani Doktor zalety i wady leczenia kompensacyjnego i zespołowego? Oba typy leczenia poprawiają warunki zgryzowe, tylko w inny sposób. Leczenie zespołowe poprawia też wygląd rysów twarzy. 7) Ile będzie trwało leczenie w moim przypadku? Minimalny czas trwania leczenia kompensacyjnego to dwa i pół roku. 8)Czy jest szansa, że moje dotychczasowe dolegliwości i trudności z mówieniem ustąpią po wyprostowaniu zębów? Nie koniecznie. 9) Ile zębów i jakie zęby trzeba usunąć w przypadku leczenia ortodontycznego kompensacyjnego? Po jednym zębie z każdej strony na górze.10) Jeśli przy leczeniu ortodontycznym kompensacyjnym cofa się górne zęby do tyłu, to gdzie potem ma się mieścić język? Czy są jakieś problemy z mówieniem po takim leczeniu? Nie zmniejsza się obwodu jamy ustnej. 11) Ile kosztuje u doktor Barbary plan leczenia? 150 złotych( w moim przypadku, gdy mam model 100 złotych). Wypełniła mi zaświadczenie o stanie zdrowia do renty socjalnej ZUS ( wpisała tyłożuchwie). Jak szedłem w tamtą stronę to jeden mężczyzna mnie pytał jak się jeździ rowerem w zimie? Powiedziałem, że ciężko. On powiedział, że zrezygnował, bo jest niebezpiecznie. Ja mu powiedziałem, że trzeba mieć dobre opony a on, że takie z kolcami. Gdy wracałem, to jeden mężczyzna mnie pytał, czy róg od kierownicy w moim rowerze jest montowany od wewnątrz, czy od zewnątrz. Powiedziałem, że od zewnątrz a on, że widział też montowane od wewnątrz. Zapytałem czy ma dobre opony a on, że z szerszym bieżnikiem, niż te. Powiedział na razie, powodzenia. Ja podziękowałem. Brat do mnie dzwonił około godziny 16:35 mówił, że nie pójdzie ze mną do ortodonty, bo jest chory. Zapomniałem zadać Pani Doktor dwa pytania: 1) O programy do modelowania wyniów leczenia wad zgryzu. 2) O systemy zamków jakie stosuje( nie zauważyłem, tych pytań).

Jak mi się jeździ rowerem w zimie ( po śniegu)? Ciężko. Napęd mi wysiada. Gdy się jeździ po śniego, są dużo większe opory toczenia, niż bez śniegu. Zaczyna mi się ślizgać łańcuch na przednich zębatkach. Muszę jeździć na najmniejszym przełożeniu z przodu, żeby łańcuch nie przeskakiwał. Przednie koło mi tańczy. Tylne czasem też. Da się jeździć. Trzeba opanować technikę jeżdżenia po śniegu. Trzeba uważać przy skręcaniu, bo zdarza się, że koło się ślizga. Ja jeżdżę wolno i ostrożnie i nie po ulicy, tylko po ścieżkach rowerowych. Moim zdaniem warto spróbować założyć opony z przeznaczeniem do warunków błotnych ( na przykład Maxxis Wet Scrim). Opony z kolcami nie są chyba najlepszym rozwiązaniem do miasta, bo w mieście jeździ się w zimie w miejscach ze śniegiem i bez śniegu a podobno źle w oponach z kolcami jeździ się tam gdzie nie ma śniegu i lodu. Ciało człowieka jeżdżącego po powierzchni śliskiej jest bardziej napięte od ciała człowieka, który jeździ o nawierzchni z dobrą przyczepnością ( mięśnie się napinają, bo człowiek wie, że może się pośliznać)

Nie wiem co robić z tą wadą zgryzu. Wada jest bardzo przeszkadzająca i trzeba ją prostować. Dlaczego źle patrzę na to leczenia kompensacyjne? bo trzeba usuwać zęby, bo zęby się mogę zniszczyć i mogą być nawroty wady. Nie jest tak, żeby mi nie zależało na estetyce twarzy. Też mi na tym zależy. Kompletnie nie wiem jaką decyzje podjąć. Nie znam się na tym. A muszę się zabrać za to leczenie, bo naprawdę nędznie się czuje. Warto, to wyleczyć, żeby normalnie żyć. I to jest jasne. Może pojadę do Warszawy, albo do Krakowa i zobaczę co mi tam powiedzą, żeby porównać z tymi co mi powiedzieli w Szpitalu przy ulicy Borowskiej w Poradni Chirurgii Szczękowo-Twarzowej. Źle się czuję z tą wadą zgryz i chce to jak najszybciej prostować, ale nie chce też podjąć złej decyzji, takiej, której potem bym żałował. Kurcze jak mi się nie chce jutro jechać na 9:00 na rozmowę rejestracyjną do Powiatowego Urzędu Pracy. Tak naprawdę, to z tą wadą zgryzu nic mi się nie chce i to trzeba jasno powiedzieć. Dziękuję



Marcin

Dziękuję



Marcin

niedziela, 28 listopada 2010

Ujemna temperatura

Dzisiaj była ujemna temperatura w dzień. Jest trochę śniegu. Mało. Byłem rowerem w DA Wawrzyny na Mszy Świętej na godzinę 12:00. Jutro odbieram zaświadczenie o stanie zdrowia do renty socjalnej ZUS. We wtorek idę na konsultacje do ortodonty. W środę mam wizytę rejestracyjną w Powiatowym Urzędzie Pracy. Jadłem dzisiaj mięso na obiad. Kawałki mięsa dostały się u mnie między zęby i teraz mi przeszkadzają, gdy noszę szynę. Dziękuję.



Marcin

sobota, 27 listopada 2010

Chorzy

Ciężko jest człowiekowi zdrowemu zrozumieć osobę chorą. Do tego potrzeba umiejętności wczucia się w sytuację chorego. Często bywa tak, że gdy się komuś opowiada o swojej chorobie, to ludzie nie wierzą. Mówią, że się udaje, albo coś w tym stylu. Ludzie, którzy nigdy nie byli chorzy nie wiedzą jak to jest być chorym i nie rozumieją. I ja ich rozumiem, mają do tego prawo, bo po prostu nie wiedzą. Żeby coś zrozumieć trzeba samemu tego doświadczyć.

Myślę, że dobrze by było postarać się zwiększyć świadomość ludzi. Żeby lepiej rozumieli chorych. Żeby chcieli ich wysłuchać. Żeby nie bali się chorych. Żeby nie traktowali ich jako niepotrzebnych.

Dziękuję.



Marcin

piątek, 26 listopada 2010

Powiatowy Urząd Pracy

Wstałem około godziny siódmej. Jadłem śniadanie ( jajko sadzone). Pojechałem rowerem to Powiatowego Urzędu Pracy. Poszedłem na poziom czwarty ( Dlaczego oni to nazwali poziom czwarty, a nie czwarte piętro? To tak inaczej brzmi „ Poziom czwarty”:). Przeczytałem, że żeby zarejestrować się jako osoba bezrobotna, trzeba: 1) Mieć dowód osobisty i ksero dowodu. 2) Mieć potwierdzenie zameldowania. 3) Mieć świadectwo ukończenia szkół i ksero świadectw ukończenia szkół. 4) Mieć dokumenty poświadczające, wszystkie odbyte staże i dawne wykonywane prace. 5) Student musi mieć zaświadczenie z uczelni (student studiów stacjonarnych może się starać o rejestracje w urzędzie jako osoba poszukująca pracy, nie może student studiów stacjonarnych ubiegać się o rejestrację jako osoba bezrobotna. Do zasiłku dla bezrobotnych mają prawo Ci, którzy przepracowali 356 dni [chyba]). 2) Mieć wypełniona kartę rejestracyjną ( Kartę rejestracyjną w Powiatowym Urzędzie Pracy we Wrocławiu może dostać w pokoju numer 401. Trzeba na wyświetlaczu w holu wybrać swój pesel. Automat wydrukowuje bilet z numerkiem. Trzeba czekać aż dany numerek zostanie poproszony do pokoju. W Pokoju trzeba powiedzieć, że się chce być zarejestrowanym jako osoba bezrobotna i pani wydaje wszystkie potrzebne dokumenty do rejestracji). Na tablicy ogłoszeniowej w holu są wszystkie niezbędne informacje do dotyczące rejestracji. Poszedłem do rejestracji pytać, gdzie można odebrać kartę rejestracyjną. Pani w informacjin ( informacja jest na parterze) najpierw rozmawiała przez telefon z jakąś kobietą z zagranicy. Powiedziałem, że chcę się zarejestrować jako osoba bezrobotna. Zapytałem, gdzie można dostać kartę rejestracyjną. Pani w informacji od razu mnie zapytała: Czy ja nie jestem osobą niepełnosprawną? Powiedziałem, że mam wadę zgryzu, ale mi nie dali niepełnosprawności. Ona zapytała: Czy dawniej pracowałem? Powiedziałem, że nie. Czy się uczę? Powiedziałem, że tak. Zapytała: Czy na studiach stacjonarnych? Potwierdziłem, że tak. Powiedziała mi, że nie mogę się zarejestrować jako bezrobotny, jeśli studiuję na studiach stacjonarnych. Zapytałem jeszcze raz, gdzie mogę się dostać kartę rejestracyjną. Ona powiedziała, że w pokoju 401, ale mogę się zarejestrować, tylko jako osoba szukająca pracy. Podziękowałem. Poszedłem. Ona podziękowała ( taka szczupła). Wybrałem numerek z automatu na poziome czwartym ( Miałem numer 117. Przede mną było trzynaście osób). Usiadłem. Jakaś kobieta z prawej strony ( starsza, niebieskooka) pytała mnie: Gdzie można dostać kartę rejestracyjną? Powiedziałem, że podobno w 401. Wszedłem do pokoju 401. Była tam siedząca przy biurku niebieskooka dziewczyna. Dałem jej napisane wcześniej podanie z opisem mojej sytuacji i zapytałem, czy taka osoba, może się zarejestrować w Urzędzie Pracy. Ona przeczytała. Pytała, czy pracowałem wcześniej. Powiedziałem, że nie. Powiedziała, że do zasiłku ma prawo, ktoś kto pracował ( 365 dni przepracował). Zapytała: Czy się uczę na studiach stacjonarnych? Powiedziałem, że tak. Ona powiedziała, że nie może mnie zarejestrować jako osobę bezrobotną, tylko jako osobę szukającą pracy. Zgodziłem się. Dała mi kartę rejestracyjną bezrobotnego ( skreśliła wyraz bezrobotny a napisała szukający pracy. Może to trzeba jakoś uregulować. Na przykład zrobić osobną kartę rejestracyjną dla tych co szukają pracy i studiują na studiach stacjonarnych). Oświadczenie, że nigdzie dotąd nie pracowałem i jakąś ankietę. Kazała mieć ze sobą zaświadczenie z uczelni. Mam termin wizyty rejestracyjnej w Powiatowym Urzędzie Pracy Wrocław wyznaczoną na 1. 12. 2010 ( środa) na godzinę 9:00. Byłem tam rowerem. Wychodząc zrobiłem zdjęcie. Na obiad zjadłem makaron z sosem ze słoika firmy Knorr i to jest prawda. Muszę zebrać jeszcze wiele dokumentów przed wizytą rejestracyjną w Powiatowym Urzędzie Pracy Wrocław.

Byłem już w trzech ważnych instytucjach dla pracowników i szukających pracy i ubogich: MOPS, ZUS i PUP i to jest prawda. Zamieszczam takie inforamcje, bo chce pamiętać gdzie byłem. Mogą się one przydać szukającym pracy. Dziękuję.



Piosenka do posłuchania: http://www.youtube.com/watch?v=y9Zczm7wSzI. Rod Stewart ma dobry gos moim zdaniem. Dobrze się tego słucha: "When I need you" - "Gdy Cię potrzebuję".



Marcin

czwartek, 25 listopada 2010

Mam zgodę na wpis na semestr

Mam zgodę na wpis na semestr w celu nadrobienia zaległości na kierunku Filologia Polska i to jest prawda. Nadal jestem studentem Uniwersytetu Wrocławskiego. Myślę o tym, żeby zarejestrować się jako osoba bezrobotna w PUP. Będę miał przepisane oceny z języków obcych i wychowania fizycznego z indeksu politechnicznego do indeksu na Filologii Polskiej.



Nie wszyscy ludzie muszą robić to co większość. Czasem warto się przeciwstawić schematycznemu myśleniu o życiu. Pomyśleć. Czasem coś co nam się wydaje złe, może mieć pozytywne skutki. I naprawdę tak może być. „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” – Czy to jest dobra teza? Nie wiem.



Dziękuję.



Marcin

Dziękuję

Dziękuję

Wszystkim ludziom,

którzy mi pomagają,

mobilizują do działania.


Marcin

Relacje z drugim człowiekiem

Zauważyłem, że dobrze jest w relacjach z drugim człowiekiem nie traktować nikogo jako wszechwiedzącego. Każdy człowiek się może mylić. Nie ma ludzi nieomylnych, którzy mają wiedzę na temat wszystkiego i są nieomylni. Jeżeli ktoś uważa się za nieomylnego i chce na siłą narzucać innym swoje przekonania, to coś z nim jest nie tak. Każdy człowiek się może mylić. Czasem bywa tak w relacjach, że ktoś jest bardzo zafascynowany drugą osobą i nie zauważa błędów tej drugiej osoby. Tak sobie trochę myślę o tym co zrobić żeby nasze relacje z ludźmi były dobre. Na pewno ważny jest szacunek do drugiego człowieka. Na pewno ważne jest to, żeby od siebie i do innych wymagać. Nie iść na łatwiznę. Nie krytykować od razu. Widzieć w ludziach to co dobre a nie tylko krytykować . W każdej sytuacji myśleć. Nie oceniać pochopnie. Znać swoją wartość. Osoba z obniżonym poczuciem własnej wartości może mieć problemy w relacjach i naprawdę może mieć. Nie bać się. Trzeba mieć odwagę w relacjach. Nie bać się pomylić. Każdy człowiek jest omylny i ma prawo się mylić. Starać się widzieć siebie i innych zgodnie z prawdą. Swoich bliskich traktować z szacunkiem i widzieć ich wartość. Źle jest jeśli ktoś zaniża wartość swoich bliskich, swojej rodziny. Rodzinę traktuje bez szacunku a obcych traktuje jako osoby wszechwiedzące, takie sytuacje się zdarzają, bo sam tego doświadczyłem. Nie kłamać, nie manipulować. Słuchać drugiego człowieka. Być otwartym na drugiego człowieka i na jego problemy. Nie bać się rozmawiać o problemach. Chcieć się rozwijać i chcieć, aby inny wokół nas się rozwijali. Każda relacja powinna być przemyślana. Ja lubię kiedy moje relacje z ludźmi mają charakter konkretny. Nie rozmawiamy o pierdołach, tylko spotykamy się w konkretnym celu, rozwiązujemy jakieś konkretne problemy. Wiemy po co się spotkaliśmy. Czasem dobrze jest też pogadać o pierdołach, ale bez przesady. Czasem, żeby poprawić relacje z drugim człowikiem, trzeba zmienić jakiś ich techniczny aspekt: na przykład ktoś może źle słyszeć, albo coś go może boleć i to może źle wpływać na jego relacje. Wtedy trzeba usunąć techniczną przeszkodę: leczyć słuch, albo usunąć ból. Należy starać się zapamiętać to, o czym mówią do nas inni. Jeśli pamiętamy o tym co mówia do nas inni, to pokazujemy im, że są dla nas ważni. Źle jest kiedy jedna osoba tylko mówi a druga (inne) tylko słuchają ( chyba, że jest się akurat na wykładzie). Ja myślę, że powinna być równowaga: każdy powinien mieć prawo powiedzenia swojego zdania, mieć prawo do bycia wysłuchanym. Myśle, że warto walczyć o dobre relacje z ludźmi, pownieważ dobre relacje dają człowiekowi szczęście, ludzi, którzy mają dobre realcje nie są znerwicowani i mają więcej energii do podejmowania różnych działań. Ktoś kto ma złe relacje skupia się tylko na tych złych relacjach i to go blokuje. Dziękuję.



Marcin